O mnie
Poznajmy się bliżej
O mnie
Poznajmy się bliżej
Nazywam się Klaudia Chemicz, zajmuję się kotami prywatnie i zawodowo. Jestem absolwentką studiów podyplomowych na kierunku „Behawiorystyka zwierząt towarzyszących – koty” w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. W 2020 roku ukończyłam również kurs nadający kwalifikacje zoopsychologa. Stale pogłębiam swoją wiedzę i doświadczenie w pracy z kotami.
Specjalizuję się w terapii zaburzeń behawioralnych u kotów niewychodzących. Pomagam opiekunom zrozumieć zachowanie ich kotów, wskazuję konkretne przyczyny problemów i skuteczne rozwiązania. Mimo setek przeprowadzonych konsultacji, do każdego przypadku podchodzę indywidualnie.
Od najmłodszych lat fascynuje mnie psychika zwierząt oraz relacje łączące ludzi z ich pupilami. Przez lata towarzyszyły mi koty o różnych, w większości trudnych historiach: porzucone, skrzywdzone, starsze, osierocone, chore i niepełnosprawne, pochodzące z rozmaitych środowisk.
Dzięki każdemu z nich wiele się nauczyłam i wiem, że nawet w najsmutniejszym kocie można obudzić beztroskiego kociaka, a dobrostan psychiczny i zdrowie fizyczne kotów zaskakująco silnie na siebie oddziałują. Codziennie przypominają mi o tym dwa niezwykłe kocury, którymi opiekuję się obecnie – Wincenty i Roman.

Nazywam się Klaudia Chemicz, zajmuję się kotami prywatnie i zawodowo. Jestem absolwentką studiów podyplomowych na kierunku „Behawiorystyka zwierząt towarzyszących – koty” w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. W 2020 roku ukończyłam również kurs nadający kwalifikacje zoopsychologa. Stale pogłębiam swoją wiedzę i doświadczenie w pracy z kotami.
Specjalizuję się w terapii zaburzeń behawioralnych u kotów niewychodzących. Pomagam opiekunom zrozumieć zachowanie ich kotów, wskazuję konkretne przyczyny problemów i skuteczne rozwiązania. Mimo setek przeprowadzonych konsultacji, do każdego przypadku podchodzę indywidualnie.

Od najmłodszych lat fascynuje mnie psychika zwierząt oraz relacje łączące ludzi z ich pupilami. Przez lata towarzyszyły mi koty o różnych, w większości trudnych historiach: porzucone, skrzywdzone, starsze, osierocone, chore i niepełnosprawne, pochodzące z rozmaitych środowisk.
Dzięki każdemu z nich wiele się nauczyłam i wiem, że nawet w najsmutniejszym kocie można obudzić beztroskiego kociaka, a dobrostan psychiczny i zdrowie fizyczne kotów zaskakująco silnie na siebie oddziałują. Codziennie przypominają mi o tym dwa niezwykłe kocury, którymi opiekuję się obecnie – Wincenty i Roman.

Kwalifikacje:





























































