Dla każdego kota niezwykle ważną sprawą jest tzw. cykl łowiecki (łańcuch łowiecki). Stanowi on zestaw czynności związanych z polowaniem. Zabawa, która zaspokaja instynkt łowiecki może zniwelować wiele kocich problemów, ponieważ dzięki niej ustępuje stres, a wzrasta ogólne zadowolenie z życia.
Łańcuch łowiecki
Konkretne zachowania, takie jak:
– wypatrywanie ofiary,
– skradanie się,
– zamieranie w miejscu,
– szykowanie się do skoku (kręcenie tyłeczkiem),
– skok i atak,
– rozszarpywanie ofiary (wbijanie zębów i pazurów, czasem także kopanie tylnymi łapami),
– konsumpcja,
– zmycie z siebie zapachu ofiary,
– odpoczynek,
to czynności, które wypełniały życie kotów przez tysiące lat.

Zabawa dzięki której kot może czaić się, skupiać uwagę na ruchomym przedmiocie, gonić go i łapać, a później przystąpić do posiłku, to dla niego przepis na poczucie satysfakcji. Kot powinien przejść przez wszystkie należne mu biologicznie etapy łowieckie. Jeśli pokarmu nie zdobywa w taki sposób jak jego przodkowie, to koniecznie potrzebuje zabawy na wzór aktywności kotów żyjących na wolności. Co ważne, skok i atak to tylko jeden z wielu etapów polowania, więc bieganie i skakanie nie powinno stanowić największej części zabawy. Kot potrzebuje obserwować ofiarę, koncentrować na niej uwagę i planować atak – w naturze spędza w ten sposób większą część czasu, przez jaki poluje. Oznacza to, że polowanie to wielkie wyzwanie intelektualne!

Zabawa, która zaspokoi instynkt
Prawidłowa zabawa łowiecka zaczyna się od obserwacji i nasłuchiwania ofiary, przyczajenia, skradania się – może to trwać większość czasu zabawy, ale to już jest polowanie i jest to etap bardzo angażujący oraz ważny dla kota. Zabawka powinna chować się przed kotem, powoli sunąć po podłodze, zamierać na chwilę w bezruchu. Właśnie tak zachowywałaby się mysz, która nie chce zwracać na siebie uwagi.
To znacznie ciekawsze dla kota, gdy zabawkowa ofiara ukrywa się przed nim, niż gdy krąży mu przed nosem. Nic dziwnego, że „kot nie lubi się bawić”, jeśli zabawa polega na machaniu przed nim piórkiem lub wręcz pacaniu go wędką po twarzy – to przecież irytujące! Żadna ofiara się tak nie zachowuje, a złapanie takiej zabawki to żadne wyzwanie dla drapieżnika.

Oczywiście udane polowanie powinno zakończyć się konsumpcją. To dlatego podawanie przysmaków kotom podczas i/lub po zabawie nadaje całemu łańcuchowi czynności sens. Najefektywniejsza jest zabawa przed posiłkiem, wtedy po wysiłku nastąpi nagroda i zasłużony relaks. Niektóre koty nabierają jednak ochoty na zabawę po jedzeniu i wtedy należy dostosować się do preferencji zwierzęcia, lecz po zabawie warto podać przynajmniej niewielki przysmak.
Nieodpowiednia zabawa
Wielu kocich Opiekunów wie, że codzienna zabawa ze zwierzakiem jest bardzo ważna, ale błędnie ją rozumie i usiłuje zmęczyć kota fizycznie, „wybawić go” aż będzie dyszał (proszę nigdy tego nie robić!). Takie zabawy to najczęściej gonitwa i skakanie np. za latającym w powietrzu piórkiem, aż kot znudzi się lub nie będzie już miał siły biec. W rzeczywistości taka gonitwa nie powinna trwać dłużej niż kilka sekund pod rząd, ponieważ pogoń stanowi krótką część kociego polowania.

Fakt, ze kot zmęczy się bieganiem nie uspokoi go, a siły fizyczne po chwili wrócą. Kot biegając bez końca jedynie nakręca się jeszcze bardziej i jest coraz mocniej pobudzony. Jeśli nie wysili się ani trochę intelektualnie oraz nie zyska nagrody, to zabawa nie zaspokoi go, a pojawi się za to kolejny stres – irytacja brakiem właściwego ujścia dla instynktu łowieckiego i poczuciem bycia mało zdolnym drapieżnikiem. Takie polowanie nigdy się nie kończy, bo nie jest zgodne z cyklem łowieckim. Kot pozostaje wciąż czujny, zamiast przejść przez łańcuch i odpocząć.

Nieodpowiednie są też zabawy, podczas których kot nie może złapać ofiary oraz nie otrzymuje choćby drobnego pożywienia, np. zabawa laserem, którego kot nie może złapać ani zjeść – tak rodzi się frustracja. Analogicznie wygląda sprawa z bardzo popularnymi w ostatnich latach torami z piłeczkami w środku. Piłeczka jest interesująca, bo częściowo ukryta, ale kotu nigdy nie udaje się jej wydobyć, więc zawsze ponosi porażkę. Wystarczy jednak wrzucić kilka smakołyków do takiego toru, a sprawimy, że zabawka będzie doskonała – kot będzie mógł wyjąć przysmak i „wygrać”.
Kolejny częsty błąd, to zabawa rękami, czyli „zaczepianie kota” dłońmi, które on łapie i podgryza. Ludzkie części ciała nie mogą służyć do zabawy! Nie można mieć do kota pretensji, że poluje na nas, gryzie i drapie (kiedykolwiek) jeżeli zachęcamy go do tego, choćby czasami. Nie wolno bawić się tak nawet z kociakami!

Polowanie bez pogoni
Sposobem na zaspokojenie cyklu łowieckiego w nieco skrótowej formie, są zabawy typowo intelektualne i węchowe – kot szuka smakołyku, węszy i myśli jak go wydostać – podejmuje aktywność, aby zdobyć pokarm. To wielka satysfakcja dla kota, gdy musi na coś zapracować i jego działania przynoszą efekt. Umieszczenie smakołyku w trudno dostępnym miejscu, np. w pojemniku z którego kot może wyjąć przysmak łapką, to nowe wyzwanie i urozmaicenie zabawy.
Zachęcam też kocich Opiekunów do używania maty węchowej. Dostępne są gotowe maty węchowe do kupienia, można też w prosty sposób wykonać taką zabawkę samodzielnie. Wykorzystywanie węchu w celu odnalezienia pokarmu to świetna droga do realizacji instynktu drapieżcy. Taka z pozoru monotonna zabawa zmęczy kota szybciej niż gonitwy i skoki, ponieważ jest bardziej wymagająca umysłowo. To pozytywna forma zmęczenia, gdyż wiąże się z wielką satysfakcją i ćwiczeniem zmysłów.

Kotom początkowo może być trudno skoncentrować się na węszeniu, ale warto je uczyć takiego skupienia. Najpierw należy chować smaczki w łatwe do znalezienia miejsca, a stopniowo można zwiększać trudność zabawy. Kolejna opcja to ukrywanie smakołyków w mieszkaniu, tak, aby kot mógł znajdować je w ciągu dnia.
O czym warto pamiętać
Zabawa to częsty element terapii behawioralnej, której celem jest wyciszenie, rozładowanie emocji i ćwiczenie umiejętności przekierowywania uwagi. Dzięki temu kot uczy się jak radzić sobie ze stresem i buduje pewność siebie. Zaspokojony instynkt łowiecki sprawia, że kot jest szczęśliwszy i spokojniejszy.

Musimy pamiętać o kocim bezpieczeństwie – nie należy zostawiać zwierzęcia samego ze sznurkami czy wędkami, ponieważ może zaplątać się w nie i zrobić sobie krzywdę. Warto chować przed kotem wszelkie zabawki i cyklicznie je wymieniać. Dzięki temu będą bardziej interesujące.
Jak zawsze u kotów zdarzają się wyjątki i przedstawiony przeze mnie łańcuch łowiecki może wyglądać nieco odmiennie u różnych osobników, choć dla większości kotów jest identyczny. Mogą pojawiać się odstępstwa w postaci innej kolejności zachowań lub brak niektórych etapów. Jeśli Twój kot należy do niekonwencjonalnych łowców, dostosuj się do jego potrzeb i upodobań. Zapewniam jednak, że u każdego kota wysiłek intelektualny, wyzwanie i nagroda, to elementy nadające sens zabawie i dostarczające satysfakcji, a zmieniać może się jedynie ich forma.
